Krajobraz po bitwie :)

Zadanie wykonane. Jest awans do kolejnej rundy ligi mistrzów. Ogromnie szczęśliwi schodziliśmy wczoraj z parkietu po gwizdku kończącym dwu mecz z Niemcami. Pokonaliśmy bardzo niewygodnego rywala, który zawsze pod wodzą trenera Moculescu potrafi płatać figle nawet największym drużynom. Zagraliśmy dwa sety koncertowo ale po utracie Marco (skręcenie kostki) nasza gra się trochę posypała i przespaliśmy moment w którym mogliśmy pokonać Niemców 3 0. Jak to pisał Oskar Kaczmarczyk w swoim felietonie niekończąca się armia Kowala mająca w swoich szeregach zastępy wojowników, sięgnęła po kolejnego jokera. Tym razem w tej roli Buszu, który spisał się świetnie i dokończył dzieła 😉 teraz podróż do białych niedźwiedzi na syberyjskie stepy 😉  5500 kilometrów jedziemy się bić o nasze marzenia Nowosybirsk misję uważam za rozpoczętą

image

Komentarze

komentarzy