Pranie skończone :)

Tym razem zadziornym persom nie udało się wygrać. Wracają do domu z kwitkiem 🙂 wyłapałem dzisiaj na twarz, chyba mnie nie lubią za wczoraj, ale nie musiałem się przynajmniej malować na biało czerwono hahah Barwy wojenne ostały się do samego końca:) Nawet silny ten Irańczyk 🙂 ale daleko było do nokautu! Nie ze mną te numery bruner! Brawa dla całego zespołu za super mecz. Jutro chyba po raz pierwszy będę kibicować Włochom 🙂 takie życie

Komentarze

komentarzy