Resovia-Kędzierzyn 2-3

Niestety pierwszy półfinałowy mecz padł łupem przyjezdnych 🙁 dodatkowo nasz zespół starcił swojego kapitana, który uległ nieszczęśliwemu wypadkowi (uraz kolana w 3 secie) Nie ma co szukać usprawiedliwienia ale dla Resovi Alek jest jednym z ważniejszych ogniw. Pewnie to miało też wpływ na postawę całego zespołu w dalszej części spotkania i ostateczną porażkę. Wszyscy byli mimo wszystko gdzieś przy kontuzji Alka. Trzymamy za niego kciuki, żeby szybko wracał do zdrowia. Dzisiaj zostawimy na parkiecie całe serce i umiejętności, starając się doprowadzić do remisu stan rywalizacji. Każdy z nas ma świadomość że musi dać z siebie maximum a nawet ciut więcej. I tak też będzie. Trzymajcie kciuki i zdzierajcie gardła do boju SOVIA!!

Komentarze

komentarzy