Felipe

Felipe to równy gość. Mimo tego iż mocno zaiskrzyko pod siatka i wyglądało to dosyć poważnie po meczu podalismy sobie ręce z uśmiechem na ustach. Każdy z nas ma świadomość że mecz to mecz, adrenalina i takie tam. Wymienilismy szybko kilka zdań pod siatką oboje zgodnie stwierdzają, że była to swego rodzaju pewna psychologiczna zagrywka każdego z nas :p wiec juz znacie kulisy tego co działo się pod siatka hehhe. A tak naprawdę powiedziałem żeby zobaczył czy nie mam łupieżu bo zmieniłem szampon 🙂 wiec musiał podejść blisko żeby rzucić okiem


Stej tjund

Komentarze

komentarzy