Liga Mistrzów Resovia-Zalau 3-0

Pierwszy mecz w lidze mistrzów przed wlasną publicznością i pierwsza wygrana. Oby tak do końca. Innauguracja wypadła pomyślnie i choć wynik będzie wskazywał na wyrównany mecz, takowy nie był. Mieliśmy przewagę od początku do samego końca, kontrolując to co działo się na parkiecie. Różnicę klas dało sie zauważyć gołym okiem. Co powodowało czasem zbyt duże rozluźnienie w naszych szeregach i utratę kilku punktów, ale wierzcie lub nie,  bywaja takie mecze, że wiesz o tym, że napewno wygrasz. To byl właśnie jeden z tych meczy gdzie gra sie tak jak przeciwnik pozwala. Z przekonaniem i pewnoscią o wygranej. Fajnie do zespołu wprowadził sie Nicola, ktory grał ostatnie dwa mecze i mocno przyczynił sie do tych wygranych i stanowil mocny filar drużyny co w perespektywie dlugiego grania jest dużym atutem naszego zespołu, ponieważ daje to wiele możliwości manewru naszemu trenerowi. Podobnie jest z osoba Johana, ktorego doświadczenie i umiejętności są nieocenioną wartością dla drużyny.

Komentarze

komentarzy