Witajcie ponownie!!!!

Witajcie po przerwie:) przyznam się bez bicia, że dawno nie było żadnego info. Po krótkim urlopie, wróciliśmy do ciężkiego treningu i prawdę powiedziawszy nie miałem siły nic pisać . Pierwszy tydzień był zabójczy dla nas wszystkich. Nie mogłem ruszać ani rękoma ani nogami. Wszędzie zakwasy, które towarzyszyły mi prawie do końca przygotowań. Trzeba było ładować akumulator, nikt sie nie oszczędzał dając z siebie 100%, gdyż był to ostatni gwizdek na tego rodzaju trening. Dziś dolecielismy do Sofii. Nastroje bojowe!!!! Miejmy nadzieje, że forma sportowa wsiadła z nami do samolotu 🙂 . Po zakwaterowaniu w hotelu chwila wolnego i trening,niestety jeszcze nie na sali meczowej lecz w jakimś kurniku. Już podczas obiadu dało sie wyczuć, że bedą problemy z organizacja takiego turnieju jakim jest final six. Otóż okazało sie, że będziemy musieli płacić za dodatkowa wodę do posiłków hehehehe ale jaja. Szkoda, że nie widzieliście Antka jak sie zdenerwował, myśleliśmy ,ze kelner nauczy sie latać :). Ciekawe jakie jeszcze niespodzianki przygotowali nasi koledzy z pięknego kraju jakim jest Bułgaria. Będę Was informował na bieżąco 🙂

Komentarze

komentarzy