Sytuacja po bitwie

Nie martwcie się o nas i o to co pisali,że ktoś chciał nas zlinczować albo takie tam. Wyszliśmy spokojnie rozdawać autografy i nie było spięć. Trochę pokrzyczeli, rzucili kilkoma przedmiotami różnego typu, oblali piwem i to wszystko. Nie ma sie co o nas martwić 🙂

Komentarze

komentarzy