Pierwszy dzień w Brazylii

Korzystając z chwili, która spędzamy w autokarze, napisze kilka słów jak minął dzień. Zapoznaliśmy się z obiektem, na którym będziemy grali. Sala bardzo przyjemna do grania w nasza ukochaną dyscyplinę. Na treningu było trochę nerwowo, bo jak bywa dzień po podróży,nie zawsze trening wychodzi tak jak byśmy chcieli :))Andrea musiał parę razy „warknąć”z dobrym skutkiem,gdyż nasza gra zaczęła nabierać kolorów 🙂 i w końcu wyglądało to tak jak miało wyglądać. Po powrocie do hotelu, każdy miał czas dla siebie. Wieczorem odbyły sie zajęcia na siłowni, gdzie ćwiczyliśmy pośród miejscowej ludności, prężąc nasze bicepsy ( niech sie boja a co ). Za chwile kolacja, więc zmykam pod prysznic. Do usłyszenia jutro!!!!!
Ps. Znalazłem zdjęcie z wieży Cn tower w Kanadzie. Nie dla ludzi co maja lęk wysokości możecie mi wierzyć

20120606-210905.jpg

Komentarze

komentarzy