Final count-down !!!!!

Podsumowując krótko wczorajszy mecz, można powiedzieć, ze nie należał do łatwych. Jak to u nas w zwyczaju pierwszy set był bardzo nerwowy i trochę szarpany, ale mam nadzieję że wygrywanie końcowek wchodzi nam w krew :)) a Wam przysparza wielu emocji. Nie jeden pewnie przed ekranem telewizora bądź to na żywo psioczy hehehe jak coś nam nie idzie. Kolejne sety były już nasza dominacją, więc rewanż uważam za udany. Dziś „kanarinios” i finał turnieju o pierwsze miejsce. Widać że Brazylia gra zdecydowanie lepiej na tym turnieju,niż w poprzednim chyba za sprawa Murillo, który powrócił do składu. Dzisiaj adrenalina od rana podniesiona do stanu niebezpiecznego dla zdrowia 🙂 pełna mobilizacja i koncentracja w szeregach polskiej brygady dzików. Zaraz jedziemy na trening a po dokonana zostanie wnikliwe analiza gry „żółtych” i próba złamania kodu „czarodzieja”

Komentarze

komentarzy